Zawartośc koszyka

Koszyk jest pusty

Z pamiętnika podróżnika...

3 maja 2009 r.

 

Litwa. Puste drogi oblane pustkowiem dookoła. Żar się leje z nieba. Postój w jednej z wiosek gdzieś na 132. Gorący kubek i jedziemy dalej. Plac wyłożony kocimi łbami, dookoła kolorowe domki z drzewa a po drodze jeżdżą bryczki. Zjawia się miejscowy motocyklista na starej Tenerze. Pyta czy my enduro czy asfaltem.
 
Do granicy już niedaleko, więc zwijamy się i w drogę. Gdzieś w Suwalskim mijamy Sobolewo. W latach 60'tych znaleziono w ziemi cenne złoża kruszywa budowlanego. Pod cienką warstwą gleby leżą 2 warstwy piaszczysto - żwirowe. Kilka lat później powstała tam kopalnia odkrywkowa, pozyskująca średnio 2 miliony ton surowca rocznie. Ale zatrzymywać się nie wolno, więc my tylko na chwilę.
Granica się zbliża, odkładamy tankowanie na Litwę. Droga 653, Suwałki i Sejny. W Suwałkach nacinamy się na fotoradar robiący zdjęcia od tyłu! Podobno na Suwalszczyźnie ostatnio trochę się ich pojawiło. Ale do domu nic nie przyszło więc można spać spokojnie;) W końcu jest granica. Przejście  w Ogrodnikach. Ostatnio byłem tutaj w październiku na K125. Widać do tego czasu facet skończył malować zielone Lietuvos Respublika;) Fota na granicy. Obowiązkowa. To gdzie teraz? Do Wilna. Przez wioski na Alytus. Zatem zapłon ogień. Silnik gra. Czas opuścić nasz zielony kraj.
          
Litwa. Puste drogi oblane pustkowiem dookoła. Żar się leje z nieba. Postój w jednej z wiosek gdzieś na 132. Gorący kubek i jedziemy dalej. Plac wyłożony kocimi łbami, dookoła kolorowe domki z drzewa  a po drodze jeżdżą bryczki. Zjawia się miejscowy motocyklista na starej Tenerze. Pyta czy my enduro czy asfaltem.
A16 już przed Wilnem. Stacja benzynowa. Ten sam tir co w październiku. Może stoi tu od zeszłego roku? Wilno. Taktyka "jedziemy w miasto byle gdzie". W ten sposób wpadamy na Stare Miasto, gdzie na placu znajduje się Bazylika Archikatedralna św. Stanisława Biskupa i św. Władysława. W swoich dziejach wiele razy płonęła i była odbudowywana. Podczas jednego z remontów w 1931 roku odkryto zapomniane grobowce m.in. Aleksandra Jagiellończyka. Kiedyś było też złożone tu serducho Władysława IV Wazy.
W Wilnie zaczepia nas Litwin. Ma Tenerę, jeździł nią po górach. Mówi, że fajnie by mieć Transalpa.Wilno opuszczamy A14, by nie lecieć autostradą. Ciemność nadchodzi więc rozglądać się trzeba za noclegiem. Wjeżdżamy w polną drogę. 1 km tu, 1 km tam. Niby droga dobra bo przez las. Wyjeżdżamy zza zakrętu. Za zakrętem stado dzików. Stare i młode. Nawrót. Rozbijamy się kilka km dalej. Ziemia zryta przez dziki, obok kopczyki krecie, po których chodzą mrówki. Animal Planet.
2009-07-29

 

 

Projekt i realizacja: ideopowered by CMS Edito